Polski Ład pozwoli skarbówce na prowokacje wobec firm?

Jak podaje Business Insider Polska, Polski Ład pozwoli skarbówce na prowokacje wobec firm.

Kiedyś za taki proceder karano urzędników.

Premier i politycy PiS przekonują, że Polski Ład przywróci sprawiedliwość, podniesie pensje i pomoże przedsiębiorcom. Równocześnie w projekcie ustawy wcielającej pomysły w życie znalazł się przepis pozwalający fiskusowi stosować wobec firm prowokacje.

 
Projekt ustawy wprowadzającej zmiany w systemie podatkowo-składkowym zakłada stworzenie instytucji "zakupu kontrolowanego" przez skarbówkę
To nic innego jak legalizacja prowokacji fiskusa wobec przedsiębiorców
Za takie działania przez kilkoma laty jedna z urzędniczek skarbówki straciła stanowisko

Kosztowna pomoc
Był listopadowy wieczór 2017 r., gdy do jednego z warsztatów mechanicznych w Bartoszycach zapukały dwie kobiety. Poprosiły właściciela warsztatu o pomoc w wymianie przepalonej żarówki.

Mężczyzna wyjaśnił im, że wykonał już dzienny raport kasowy i nie jest w stanie im pomóc. W końcu jednak dał się przekonać i w samochodzie, którym przyjechały kobiety, zamontował używaną, prywatną żarówkę. Jak wynika z policyjnych relacji, w ramach zapłaty przyjął oferowane mu przez kobiety 10 zł.

Ta pomoc kosztowała później przedsiębiorcę wiele nerwów. Okazało się bowiem, że kobiety są pracownicami skarbówki, które nie potrzebowały pomocy, ale chciały sprawdzić, czy przedsiębiorca rejestruje swoją działalność kasą fiskalną. Sprawa trafiła do sądu, gdzie mechanik został uznany za winnego, ale odstąpiono od wymierzania mu kary.

Wtedy zachowanie karane, w Polskim Ładzie normalne
Z kolei pracownice KAS poniosły konsekwencje swojego działania - jedna z nich stanęła przed sądem za jazdę samochodem bez sprawnego oświetlenia (sprawę umorzono), a jej naczelniczka została odwołana ze stanowiska.

Po wejściu w życie przepisów zawartych w Polskim Ładzie może być inaczej. Przepisy zakładają bowiem wprowadzenie tzw. nabycia sprawdzającego. Po prostu prowokacji pod przykryciem - przychodzi urzędnik, nie przedstawia się, kupuje coś i sprawdza, czy przedsiębiorca wypełnia wszystkie swoje obowiązki wobec państwa.

Co istotne, projekt przepisów jest tak skonstruowany, że skarbówka będzie mogła prowadzić prowokacje wobec niemal wszystkich przedsiębiorców zobowiązanych do rejestrowania sprzedaży i to bez wcześniejszego uprzedzania o planowanej kontroli.

W praktyce ma to wyglądać następująco: w sklepie lub punkcie usługowym pojawia się klient, zamawia, płaci i sprawdza, czy przedsiębiorca lub jego pracownik, odnotował sprzedaż na kasie fiskalnej. Jeśli nie, z miejsca będzie mógł wlepić karę po uprzednim "ujawnieniu się". Maksymalna wysokość takiego mandatu to ponad 14 tys. zł.

Jeśli kupowany produkt lub usługa będzie droższy niż 10 tys. zł, urzędnik będzie miał prawo do zajmowania przedmiotów należących do przedsiębiorcy na maksymalnie 96 godzin.

 

Treść Artykułu pochodzi z businessinsider.com.pl i jest dostępna TUTAJ

Prowadzisz firmę? Interesuje Cię Dobre Biuro Rachunkowe Kielce? Zapraszamy TUTAJ

BIURO RACHUNKOWE
U KOWALSKICH

 
INFOLINIA +48 41 333 61 60

LOKALIZACJA